6 zaskakujących, a przede wszystkim przydatnych ciekawostek z zakresu dietetyki

DietetykaDietetyka to stosunkowo nowa dziedzina nauki, dlatego co rusz odkrywane są nowe, zaskakujące zależności między pokarmem, a ciałem człowieka. Staramy się zgłębić tajniki wpływu jedzenia na nasze życie, ale wymaga to ogromnych nakładów finansowych, bo przecież przeprowadzenie rzetelnego eksperymentu na dużej grupie osób kosztuje swoje. Ale wiedza jest bezcenna, dlatego warto włożyć trochę funduszy w badania, które mogą zmienić nasz los na lepszy.

Dzięki temu z dnia na dzień jesteśmy bardziej świadomi. Wiemy, co wypada jeść, a czego unikać. Wiele tajemnic jednak czeka na odkrycie. Niemniej, to co wiemy już teraz, zaskakuje. Oto sześć niesamowitych ciekawostek o jedzeniu, o których być może nie wiedziałeś.

  1. Jedno jajko ma aż 180mg cholesterolu! Zalecana dzienna norma to maksymalnie 300 mg dla osoby zdrowej i 200mg dla osoby z podwyższonym poziomem LDL (złego cholesterolu). Co ciekawe, coraz większa część naukowców sądzi, że to nie on odpowiada (przynajmniej bezpośrednio) za choroby układu krążenia. Wykazano, że ów związek nie odkłada się w tętnicach u wszystkich osób, a jedynie u tych, u których występują stany zapalne. Niestety niektórzy z nas jedzą sporo produktów powodujących zapalenia, a stąd już prosta droga do naprawdę wielu chorób. Do takich produktów należą przede wszystkim przetworzone mięsa, cukier rafinowany, no i oczywiście tłuszcze utwardzone (trans), których kopalnią jest margaryna, a także niektóre słodycze (czytaj składy). Spróbuj wyeliminować je z diety, a zamiast nich jeść dużo przeciwzapalnych przypraw, takich jak kurkuma, imbir, czy oregano. Pij dużo zielonej herbaty i zwiększ ilość warzyw i owoców (zwłaszcza cytrusów) w diecie. Twoje serce Ci podziękuje, a Ty poprawisz kondycję, będziesz mieć silniejsze orgazmy (i erekcje, jeśli jesteś mężczyzną), dużo lepszą odporność, czy chociażby wyśpisz się szybciej.
  2. Krajem, który konsumuje najwięcej kofeiny, jest Finlandia, gdzie dzienne spożycie na jednego mieszkańca to 400mg (dla odniesienia: jedna kawka to około 100mg). Na drugim miejscu znajduje się Szwecja, później Dania, a za nią Norwegia. Kofeina w dużych ilościach (powyżej 600mg dziennie) może powodować rozdrażnienie, kłopoty ze snem, a nawet stany lękowe. Jednak w niewielkiej ilości jest wręcz zdrowa! Zwiększa poziom serotoniny i dopaminy, a także adrenaliny, dzięki czemu zapobiega depresji czy Alzheimerowi. Znacznie lepiej jest jednak przyjmować ten alkaloid w postaci zielonej herbaty, która zawiera także l -teaninę, czyli aminokwas, który wiąże kofeinę i pozwala jej się uwalniać stopniowo, dzięki czemu nie masz od razu takiego kopa jak po kawie, ale z drugiej strony nie masz też spadku energii. No i herbatka jest bogata w silne przeciwutleniacze, które spowalniają proces starzenia się komórek i chronią przed nowotworem.
  3. Średnie dzienne spożycie błonnika na jedną osobę w Polsce to około 15 gram, podczas gdy zalecana ilość to przynajmniej 40. Wielu osobom wydaje się, że mogą olać ten problem, ale jeśli przyjrzymy się bliżej, widzimy, że błonnik jest ogromnie, o gro mnie ważny dla naszego zdrowia, a nawet dobrego samopoczucia. Po pierwsze przyspiesza on metabolizm, dzięki czemu jedzenie nie zalega w Twoich jelitach i nie gnije, a Ty rzecz jasna nie absorbujesz toksyn i jesteś zdrowszy. Dzięki szybszemu metabolizmowi nie grozi Ci także nadwaga. I znacząco zmniejszasz tym swoje szanse na... raka. Szokujące badania pokazały, że osoby, które wypróżniają się raz dziennie, zapadają na nowotwór aż 6 razy rzadziej, niż te, które robią to, co kilka dni. Aż SZEŚĆ razy rzadziej. Daje do myślenia. Po drugie błonnik karmi Twoją florę jelitową. A ona, jak się ostatnio okazało, wytwarza aż 90% serotoniny! Neuroprzekaźnik ten daje Ci uczucie szczęścia, ale ma też wiele innych funkcji. Między innymi ułatwia skupienie, poprawia jakość snu, a także wpływa na libido.
    No i po trzecie - duża konsumpcja błonnika pozwala obniżyć ciśnienie, czy wysoki poziom cholesterolu.
  4. Amerykanie spożywają 13 miliardów burgerów każdego roku! Gdyby ustawić je wszystkie obok siebie w linii, mogłyby okrążyć całą Ziemię 32 razy.
    W Stanach współczynnik osób otyłych to aż 33, 7 procent. Zauważ, że mówimy tylko o ludziach otyłych, nie licząc tych z nadwagą. Polska pod tym względem jest lepsza, gdyż u nas otyli stanowią "jedynie" 25, 2%. Nie prowadzimy tak leniwego i konsumpcyjnego trybu życia jak mieszkańcy USA i chwała nam za to. Niestety, wskaźniki te mają zarówno u nich, jak i u nas tendencję wzrostową, co znaczy, że za 20 lat może nawet 50% z nas będzie nosić gigantyczne, nieatrakcyjne brzuchy, mieć problemy ze wsiadaniem do auta, czy wejściem po schodach, no i przede wszystkim generować ogromne wydatki na służbę zdrowia. Otyłość to nie żarty. Jeśli więc dotyczy Cię ten problem, poszukaj w internecie motywacji. To od niej wszystko się zaczyna. Wpisz po prostu "motywacja do sportu" czy coś takiego w wyszukiwarkę, a być może po godzinie szukania trafisz na coś, co do Ciebie przemówi. Z doświadczenia wiem, że bycie misiem potrafi być, lekko mówiąc, nieprzyjemne. Dlatego zachęcam każdego, by spróbować zdrowszego stylu życia, bo po już po kilku miesiącach będziesz nie tylko zdrowszy, ale przede wszystkim bardzo, bardzo szczęśliwy i dumny.
  5. Ludzie, którzy zjedli jabłko przed zakupami, wykazują o 20% większe zainteresowanie warzywami i owocami w supermarkecie, niż osoby, które zjadły coś niezdrowego. Spada też u nich ochota na kupno słodyczy. Dzieje się tak prawdopodobnie przez cukier, który stopniowo uwalnia się z jabłka (dzięki błonnikowi), dając nam uczucie satysfakcji i zaspokojenia, dzięki czemu nie musimy już kupować nic słodkiego, by sobie dogodzić. Cukier ze słodyczy z kolei jest przyswajany bardzo szybko, ale też gwałtownie rozkładany (i zmieniany na tłuszcz, przy okazji), przez co szybko masz ochotę znowu coś zjeść.
  6. Badania pokazały, że osoby, które spożywają duże ilości chili, mają o 12% mniejsze szanse na nagłą śmierć. Prawdopodobnie efekt ten jest spowodowany przeciwzapalnym działaniem ostrych papryczek, a także tym, że ich spożycie rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu chroni nas przed nadciśnieniem i zawałem. W krajach wysoko rozwiniętych choroby serca odpowiadają za ponad połowę zgonów, toteż jedzenie pikantnych przypraw to świetny sposób, by dodać sobie kilka lat życia.

A skoro już poruszyłem ten temat - Picie jednej puszki napoju gazowanego każdego dnia szacunkowo skróci Twoje życie o 4, 5 roku. Za to picie codziennie zielonej herbaty może dodać Ci około 3 lata życia. Bieganie 4 razy w tygodniu przynajmniej po pół godziny - plus osiem lat życia. A dieta wegetariańska - podobno aż 9 lat więcej.



Podobne:
Zioła i przyprawy - właściwości zdrowotne i działanie

Zioła i przyprawy w kuchniZioła i przyprawy, które dodajemy, do przyrządzanych przez nas potraw nadają, im mocniejszy i bardziej wyrazisty smak. Dosypywane

Turystyka na lądzie, wodzie i w powietrzu

Turystyka na lądzie, wodzie i w powietrzuDyscypliny sportów ekstremalnych są bardzo różnorodne. Tego typu aktywności znacznie zyskały ostatnio